Wszystkie wpisy

Sophia Loren zachwyca w nowym filmie – “Życie przed sobą”

Z włoskich filmów dostępnych aktualnie na platformie Netflix polecam wam gorąco “Życie przed sobą” (La vita davanti a sé). To wzruszająca historia z Sophią Loren w roli głównej. Aktorka mimo osiemdziesięciu siedmiu lat nadal zachwyca na ekranie. Tym razem wciela się w rolę byłej prostytutki, która przeżyła Holokaust i teraz pomaga innym prostytutkom z okolicy, przygarniając ich dzieci i  stając się dla nich opiekunką i matką – wymagającą i ciepłą jednocześnie. Madame Rosa (Sophia Loren) pewnego dnia przygarnia, z początku bardzo niechętnie, 12-letniego, sprawiającego spore kłopoty Senegalczyka – Momo (Ibrahima Gueye). Ich relacja mimo wielu różnic ewoluuje w stronę przepięknej przyjaźni, zaufania i oddania. Przygotujcie paczkę chusteczek, bo na pewno wzruszy was ta historia. Film reżyserował syn aktorki – Edoardo Ponti. Tu oboje opowiedzą wam więcej o filmie, zajrzycie też za kulisy jego powstawania:

Film jest adaptacją książki  o tym samym tytule (La vie devant soi). Francuski pisarz (którego pochodzenie i losy są tak zagmatwane, że mogłyby posłużyć za scenariusz kolejnego filmu) – Romain Gary – wydał swą powieść w 1975 pod pseudonimem Emile Ajar. Historia ta zdobyła Nagrodę Goncourtów i była przenoszona na ekran już w sumie trzy razy. Kto ukrywał się za pseudonimem Emile Ajar odkryto dopiero po śmierci jej autora. Historia w książce jest osadzona w biednej dzielnicy Paryża. W filmie akcja przeniesiona została na południe Włoch, a cała historia nabrała bardzo włoskiego, południowego charakteru. Charyzmatyczna Sofia wyraża żywiołowo swoje emocje w neapolitańskim dialekcie. Jej gra jest znakomita, nie straciła nic ze swojego blasku, którym zachwyca nas od lat. Krytycy San Diego Film Critics Society (SDFCS) uznali “Życie przed sobą” za najlepszy film zagraniczny 2020 roku. Piosenkę Io Sì (Seen) ze ścieżki dźwiękowej wykonała Laura Pausini, a skomponowała ją Diane Warren, amerykańska kompozytorka wielu międzynarodowych przebojów, nominowana 11 razy do Oscara.

Jeśli po filmie, albo przed nim, macie ochotę na przeczytanie książki, znajdziecie ją TUTAJ.

zdjęcie tyt.: Pixabay.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.