Język włoski,  Rzym,  Wszystkie wpisy

Włoskie filmy na Netflixie – co oglądać w maju

Jeśli zastanawiacie się, co obejrzeć po włosku na Netflixie, oto moje propozycje na maj. Oglądanie filmów w oryginale to świetny (i bardzo przyjemny) sposób na naukę języka włoskiego. Możecie do tematu podejść całkiem na luzie i po prostu oglądać materiał w oryginale z pomocą włoskich napisów, lub bez – jeśli nie macie już problemów ze zrozumieniem szybszych i mniej wyraźnych wypowiedzi. A możecie też z materiału filmowego zrobić prawdziwy materiał do nauki słownictwa i gramatyki – zapisując całe nowe sformułowania (nie zawsze ładne) lub poszczególne słówka, a następnie korzystając np. ze strony Treccani szukać ich znaczeń w języku włoskim i związków frazeologicznych, które mogą tworzyć. Możecie też tworzyć własne zdania z użyciem nowych zwrotów/słów, by lepiej zapamiętać nowe słownictwo.

Oto lista moich propozycji:

Carlo e Malik

Sympatyczny kryminał komediowy z Claudio Amendolą. Ktoś z was oglądał familijny serial komediowy Cesaroni? Tym razem głowa rodziny wciela się w postać bezkompromisowego policjanta i nadopiekuńczego ojca. Zabawne dialogi, ciekawie prowadzona akcja i ciągłe tarcia między partnerami z komisariatu – tytułowi Carlo i Malik. Przyjemność oglądania gwarantowana i ta rzymska sceneria… Przyjrzyjcie się też tatuażowi głównego bohatera. Claudio musi bardzo kochać Wieczne Miasto… Ja już czekam z niecierpliwością na drugą serię.

Il processo

Trzymający z napięciu kryminał. Świetna gra aktorska, zaskakujące zwroty akcji. W serialu pada nazwa instytucji stojącej na straży poprawności języka włoskiego. Ciekawa jestem, czy wyłapiecie ten fragment. Jeśli ktoś z was oglądał najnowszy film o włoskiego piosenkarce Mii Martini – Io sono mia, wśród bohaterów serialu znajdziecie jej filmowego kochanka.

Dalida – skazana na miłość

źródło: https://www.imdb.com/title/tt5039860/mediaviewer/rm2398177280

Damatyczne losy piosenkarki Dalidy w nowej, świeżej odsłonie. Doskonała kreacja Svevy Alviti plus Riccardo Scamarcio w roli jej brata. Przygotujcie paczkę chusteczek, bo to smutna historia.

Specjalista od niczego. Sezon 2

Tym razem produkcja amerykańska, ale z wyraźnymi włoskimi akcentami, które pojawiają się w drugim sezonie. Oraz bardzo włoska obsada: przeurocza Alessandra Mastronardi (młoda włoska aktorka, córka Carlo Amendoli w serialu Cesaroni, która występowała już nawet u samego Woody’ego Allena), a w roli jej chłopaka ponownie ulubieniec Włoszek – Riccardo Scamarcio. Dużo śmiechu, włoskiej muzyki i pysznego włoskiego jedzenia – bohaterzy odwiedzają w Modenie miejscowe restauracje, a wśród nich tę należącą do wielkiego włoskiego mistrza kuchni. Zgadniecie, o kogo chodzi i jak nazywa się to obsypywane licznymi wyróżnieniami miejsce na kulinarnej mapie Włoch? Serial otrzymał również Złoty Glob! Ja zakochałam się w nim od pierwszego odcinka. Warto zacząć od pierwszej serii, ale tam wątków włoskich nie będzie. Ale cierpliwości – sezon drugi stworzono chyba specjalnie dla miłośników Włoch i języka włoskiego.

Cztery składniki. Część pierwsza: tłuszcz.

Książka kulinarna przeniesiona na ekran w formie miniserialu. Ponownie produkcja amerykańska, ale sporo tu włoskiego. Warto obejrzeć cały serial, ale tylko pierwsza część jest mocno włoska, a dokładniej liguryjska. Autorka – mistrzyni sztuki gotowania – zabierze nas do Ligurii, gdzie omawiać będzie znaczenie tłuszczu w daniach. Zobaczycie jak przyrządzić pyszne pesto genovese, focaccię i wiele innych tradycyjnych włoskich dań. Smacznego oglądania i zwiedzania Włoch!

Myślę, że z takim zapasem filmów i seriali nie będziecie się nudzić w maju. Na czerwiec przygotuję kolejną listę do filmowego otaczania się tym, co włoskie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.