Lacjum,  Przewodnik,  Rzym,  Wszystkie wpisy

Dzielnice Rzymu: Garbatella

Garbatella urzekła mnie swoją pozytywną, spokojną atmosferą już ponad 10 lat temu, gdy odkryłam kręcony w Rzymie serial Cesaroni. Przygody głośnej patchworkowej rodziny wkomponowane zostały w niespieszną, słoneczną dzielnicę, w której wszyscy się znają i zgodnie żyją (chyba że akurat się kłócą). Ich losy przedstawione są w serialu z duża dawką humoru, a w tle możemy podziwiać zachwycający Rzym. Spacerując po Garbatelli możemy znaleźć słynny serialowy bar (zdjęcie u góry).

W jednej z głównych ról występuje, robiąca dziś międzynarodową karierę, przeurocza włoska aktorka Alessandra Mastronardi. Możecie ją znać z drugiego sezonu amerykańskiego serialu komediowego Master of None (dostępny aktualnie na platformie Netflix) czy z filmu Woody’ego Allena Zakochani w Rzymie. I Casaroni to ciepły, rodzinny serial. Polecam go w oryginale wszystkim uczącym się języka włoskiego, zwłaszcza tym lubiącym Wieczne Miasto.

Garbatella i jej tak inny od gwarnego centrum Rzymu klimat zachwyciła mnie od pierwszych kroków po tej części miasta. Później odkryłam, że nie tylko mnie. W filmie Caro Diario Nanni Moretti (reżyseria i główna rola) również wychwala jej zalety jeżdżąc skuterem po wyludnionym, sierpniowym Rzymie, gdy wszyscy jego mieszkańcy są na wakacjach:

Nanni Moretti – przejażdżka skuterem po Garbatelli

Sierpień to idealny (mimo upału) czas na zwiedzanie dużych włoskich miast. Większość Włochów właśnie wtedy wyjeżdża na wakacje i nawet w Rzymie i Neapolu można znaleźć miejsce na parkingu. Zatłoczone cały rok miasta, przechodzą wtedy w błogi stan uśpienia.

Według niektórych teorii nazwa Garbatella powstała z połączenia włoskich słów garbata i bella (uprzejma i piękna) albo garbata ostella (miła gospodyni). W połowie XVIII w. mieściła się tu gospoda goszcząca przybywających licznie pielgrzymów, prowadzona przez niezwykle sympatyczną gospodynię. Na poparcie tej hipotezy, na jednym z budynków przy Piazza Gremia Bonomelli znajdziecie płaskorzeźbę przedstawiającą popiersie kobiety z odsłoniętym biustem a pod nią napis: La Garbatella.

Dzielnica zachwyca ilością kwiatów, zieleni, dających cień drzew. Budynki w ciepłych kolorach, stare, drewniane okiennice nadają tej części miasta niepowtarzalny klimat. Życie tu, jak za dawnych lat, toczy się na ulicy z dala o chaosu jaki panuje w centrum miasta. Serce dzielnicy to Piazza Benedetto Brin z oryginalnym budynkiem (w stylu barochetto romano), który stanowił punkt wyjścia rozbudowy nowej dzielnicy. Powstał on z inicjatywy króla Włoch Wiktora Emanuela III. Informację tę potwierdza tablica pamiątkowa z 1920 roku, którą znajdziecie na tym samym budynku. Garbatellę od innych dzielnic poza jej klimatem wyróżnia też różnorodna zabudowa. Nie ma tu długich ciągów takich samych bloków. To jakby zlepek oryginalnych, różniących się od siebie willi, które jednocześnie razem tworzą spójną i harmonijną całość. Lotti to części dzielnicy, na które składa się kilka domów czy budynków. Każde lotto ma swój numer i swoją historię. Najsłynniejsze jest lotto 24. To część powstała w wyniku konkursu architektonicznego w 1929 roku. Główną nagrodę zdobył wtedy budynek villino “palladiano” na rogu via delle Sette Chiese i via Borri. Warunkami konkursu był maksymalnie czteromiesięczny czas budowy oraz niski jej koszt. Villino “palladino” to zwycięski projekt architekta De Renzi.

Dzielnica powstała w pobliżu portu na rzece Tyber i stacji kolejowej Roma Ostiense. Zaplanowana została jako dzielnica robotnicza dla osób trudniących się handlem i transportem (kolejowym i rzecznym) towarów w tej strategicznej części miasta. Bliskość rzeki jest również powodem tego, że wiele nazw ulic poświęconych zostało słynnym osobom związanym z morzem i podróżami: via Cristoforo Colombo, viale Marco Polo, via Giacinto Pullino (inżynier morski, słynny konstruktor statków). W zamyśle miała to być dzielnica domków jedno i dwurodzinnych z prywatnymi ogródkami, by robotnicy mogli w przyzwoitych warunkach odpocząć w domu po pracy, a w ogrodzie uprawiać warzywa dla siebie i rodziny. Jednak po wojnie zaczęto budować coraz większe budynki, odchodząc od kontynuacji pierwotnej idei. W czasie rządów Mussoliniego w centrum wyburzano wiele budynków mieszkalnych, a dotychczasowi lokatorzy musieli szukać nowych mieszkań. Właśnie na Garbatelli tworzono w tym celu tymczasowe podmiejskie hotele. Mieściły się one m.in. w trzech budynkach (albergo rosso, albergo giallo i albergo bianco), które znajdziecie na Piazza Michele da Carbonara. Najbardziej charakterystyczny z nich jest czerwony budynek (albergo rosso) z wieżą i zegarem. Zegar ten wskazuje godzinę bombardowania Rzymu, które miało miejsce 7 marca 1944 roku.

źródło: http://www.archidiap.com/opera/albergo-rosso/

Na tej stronie znajdziecie projekty, aktualne oraz historyczne zdjęcia hotelu.

W pobliżu szkoły (znanej świetnie widzom serialu), na via Daniele Comboni 7 znajduje się Kościół św. Franciszka Ksawerego. Tu Jan Paweł II w czasach swoich rzymskich studiów (1946-1948) pomagał w posłudze duszpasterskiej. Była to również pierwsza parafia w Rzymie, którą odwiedził po wyborze na papieża. Miało to miejsce 3 grudnia 1978 roku.

Na Piazza S. Eurosia znajdziecie łuk ze słynnej sceny z filmu Caro Diario:

18 lutego dzielnica obchodzi swoje urodziny: Buon Compleanno Garbatella.

Przyjemnego spaceru, po mniej zatłoczonych ulicach Rzymu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *